Sukcesywnie, z polotem i wdziękiem Jurata odkrywa swoją przeszłość.
Tym razem Towarzystwo opowiedziało historię pt: ”Wojciech Kossak”, o malarzu, patriocie, autorze Panoramy Racławickiej, który w latach międzywojennych podobnie jak wielu innych, ówczesnych wielkich upodobał sobie Letnisko - Wczasowisko –Juratę – Dziuratę. Kochał jej atmosferę, pejzaże, nastroje .Tu i wypoczywał i tworzył.
W dniu odsłonięcia pomnika mistrza [21 lipca 2008] Jurata pachniała latem, zachodzące słońce czarowało filmowym światłem, upiększało szykowne, koktajlowe kreacje pań i eleganckie kapelusze panów. Prezes mówił … mówił... Towarzystwo piło szampana. Basia Burska uroczo, aktorsko cytowała Magdalenę Samozwaniec [córkę Kossaka ] . Burmistrz profesjonalnie odkrył rzeźbę autorstwa Marty Sikorskiej. Były obrazy, otoki szwoleżerów, zdjęcia, uśmiechy i wspaniała zabawa.
W planach Towarzystwa są już nowe scenariusze : Bulwar Prezydencki wzdłuż brzegu Małego Morza [Jurata była i jest wakacyjną siedzibą polskich prezydentów], przypomnienie i uczczenie pamięci przedwojennych sław Jerzego Petersburskiego i Artura Golda, którzy ze swoją orkiestrą koncertowali w Cafe Casino w Juracie [Jurata to przecież zabawa, fajfy, taniec], a także starania o zachowanie pierwotnej architektury najpiękniejszej polskiej ulicy, ulicy Ratibora [skromny skrawek od Międzymorza do Świętopełka ma szansę pozostać w swojej przedwojennej formie]. Zadbamy o to!
Bo Jurata to nie beton a… zapach lasu, morza szum, ptaków śpiew [ha] – jak w sentymentalnej, starej piosence.
Monika Budzińska
Zapraszamy do galeri zdjęć !